piątek, 16 stycznia 2015
Take me to church
Strasznie zaniedbałem to miejsce, mea culpa, wracam.
Święta były nawet spoko.
Obejrzeliśmy film o dziewczynce z patologicznej rodziny, która ucieka w świat fantazji, mieszka ze zwłokami swojego ojca, ma niedorozwiniętego chłopaka, który jest od niej na oko 30 lat starszy, a na końcu wybucha pociąg.
Obejrzeliśmy też Szeregowca Ryana w kradzionym ultra ha de.
Przeszedłem Final Fantasy IV oraz Final Fantasy V, właśnie kończę szóstkę.
Znalazłem kolejny blog, którego nie czytam.
Odkryłem Hoziera.
Kupiłem wycieraczkę do samochodu przednią, już nie skrzypi.
Małe rzeczy.
Święta były nawet spoko.
Obejrzeliśmy film o dziewczynce z patologicznej rodziny, która ucieka w świat fantazji, mieszka ze zwłokami swojego ojca, ma niedorozwiniętego chłopaka, który jest od niej na oko 30 lat starszy, a na końcu wybucha pociąg.
Obejrzeliśmy też Szeregowca Ryana w kradzionym ultra ha de.
Przeszedłem Final Fantasy IV oraz Final Fantasy V, właśnie kończę szóstkę.
Znalazłem kolejny blog, którego nie czytam.
Odkryłem Hoziera.
Kupiłem wycieraczkę do samochodu przednią, już nie skrzypi.
Małe rzeczy.
wtorek, 2 grudnia 2014
Sandstorm
Pogryzł mnie komar w piętę lewej stopy i swędzi już drugi tydzień. Strasznie ciężko nie naruszyć kruchego zen, szczególnie w nocy.
Granie w gry dało umiejętność adaptacji i improwizacji na takim poziomie, że potrafię zdać statystykę bez chodzenia na zajęcia i uczenia się. Tak, okazuje się, że jestem dobry w wyszukiwaniu rozwiązań w czasie rzeczywistym praktycznie bez wiedzy na temat. W ogniu walki, tu i teraz, na żywym mięsie. Pewnie dlatego tak strasznie nie lubię żmudnej pracy z przygotowywaniem jakichś smutnych raportów, czy analiz.
Nadal jestem zmęczony. Za to święta nadchodzą, soł brejs jorself.
niedziela, 23 listopada 2014
Time in a bottle
Jest taka scena w Insygniach Śmierci, kiedy Hagrid przynosi Harrego na rękach i wszyscy krzyczą radośnie, że Harry żyje. I w tym tłumie można wyłapać Georg'a, który krzyczy "Fred! Harry żyje!", a po chwili dociera do niego, że jego brat nie żyje i już nigdy go nie zobaczy. Dem feels.
Dlatego nie lubię kończyć rozgrywek w Left4Dead w niepełnym składzie. Ja wiem, że to tylko gra i że nie było absolutnie możliwości wrócić po Patryka do posiadłości, bo był obsrany przez boomera, a najmocniejszy członek ekipy miał najwyżej połowę energii. But still, that sucks.
Dlatego nie lubię kończyć rozgrywek w Left4Dead w niepełnym składzie. Ja wiem, że to tylko gra i że nie było absolutnie możliwości wrócić po Patryka do posiadłości, bo był obsrany przez boomera, a najmocniejszy członek ekipy miał najwyżej połowę energii. But still, that sucks.
czwartek, 13 listopada 2014
wtorek, 4 listopada 2014
sobota, 1 listopada 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)