Kobiety z pracy odkryły dziś, że mam ładny charakter pisma. Zleciała się większa część kobiet z budynku i, stojąc nade mną, zachwycały się, że jaaa, ooo, nie mogę, ach.
Czułem się jak pudełko proszku do prania z reklamy Dosi.
Miałem nie poruszać tego tematu, ale przyszło mi do głowy takie porównanie.
PS.Ogłaszam plebiscyt na najładniejszy projekt oprawy graficznej powyższego komiksu. Nagrodą jest naturalnie możliwość zaproszenia mnie na randkę i postawienia wiktu oraz środkowego palca.
-Zremiksowałem publicznie pierwszy list do koryntian i nikt się nie oburzył. Co za świat, w którym bluźnierstwo uchodzi bezkarnie. -Co za świat, w którym ludziom przychodzą takie pomysły do głowy.